Historia Kawy

Agnieszka Wolska
instagram.com/agiwol

Ludzie tak chętnie piją kawę, a tak mało o niej wiedzą – I TO JEST FAKT.

Nie jest to wyjątek naszych czasów. Tylko nieliczni z Europejczyków w XVII wieku wiedzieli coś więcej na ten temat. Nawet genialny badacz Linne, błędnie odwołując się do Arabii jako miejsca pochodzenia kawy, scharakteryzował napój jako Coffee Arabica. Uwzględniając możliwości edukacyjne ówczesnych ludzi, jak również możliwości zdobywania wiedzy przez podróżników wypuszczających się w świat, jest to zrozumiałe jak na tamte czasy. Poza tym, do ok. XVII wieku, podróżnik rzadko miał możliwość na własne oczy zobaczyć jemeńskie plantacje.

Najpierw zaczęto spisywać ustne informacje na temat kawowca.
Natomiast pierwsze wzmianki, które zawdzięczamy niemieckiemu botanikowi Leonardowi Rauwolfowi (1535-1596) dotyczące przede wszystkim konsumpcji kawy, ukazują nam społeczno-socjalny aspekt spożywania tego napoju.

I w tym duchu skreślę dla Was kilka słów.

Dzięki wspomnianemu bohaterowi wiemy, że w pierwszych kawiarniach w krajach Orientu ludzie, siedząc na podłodze, z małych czarek popijali bardzo gorącą kawę.

Napój ten zwany chaube, był czarny jak atrament, a przygotowywany był z bunnu, czyli z ziaren.
Kolejną bardzo interesującą postacią był włoski lekarz Prosper Alpinus (1553-1617), który odbył trzyletnią naukową podroż do Egiptu.
Z jego notatek wiemy, że w Kairze widział roślinę kawowca, ale opis drzewa dotyczył wykorzystania tylko ziaren. Prosper Alpinus zwrócił też uwagę, że ziarna te nazywane bon albo ban są już szeroko rozpowszechnione. Służą do przygotowania napoju zastępującego wino. Ponadto, z medycznego punktu widzenia, napar ten wzmacniał żołądek, pomagał w procesie trawienia i zapobiegał zaparciom.
Jest to ciekawa uwaga, gdyż prace tę napisał w 1592 roku, kiedy w krajach arabskich panował określony tok myślenia na temat czarnego napoju. Na początku skupiano się na jego właściwościach stymulujących, duchowych, pomagających utrzymać siłę podczas nocnych modłów.

Picie kawy miało też wymiar religijny. Z czasem wraz z rozpowszechnianiem się tego napoju, powstawaniem pierwszych kawowych budek, tawern oraz kawiarni, picie kawy zyskało również aspekt polityczny.
Zbyt częste rozmowy, wspólne biesiady były niebezpieczeństwem dla ówczesnych rządzących, którzy niejednokrotnie zakazywali spożywania tego napoju. Jednak chęć picia kawy okazała się silniejsza od wszelkich zakazów. Ludność zatem coraz więcej jej spożywała i zaznajamiała się z kulturą picia kawy.
To spowodowało, że w religijnych państwach Orientu meczety zaczęły świecić pustkami. Podjęto dyskusję na temat, czy kawa nie jest sprzeczna z doktryną religijną, próbowano kolejnych zakazów, aż wybuchła nowa tendencja dyskusyjna: czy kawa jest zdrowa, czy może wręcz odwrotnie i tym trendem weszła ona na salony w Europie. Rozpowszechnianie picia kawy sprawiło, że znalazła ona miejsce w ówczesnej filozofii.

Naukowe podejście do botaniki utożsamiało picie kawy z rozwojem myśli, jak również odwoływało się do antycznej myśli związanej z patologią humoralną, polecającą na przekonaniu o istnieniu czterech płynów ciała, czyli humorów wpływających na wzajemne stosunki zdrowia i temperamentu. Kawa w tej filozofii uzyskała gorącą i suchą naturę.

Od XVIII wieku kawa w Europie odgrywa ważną rolę w walce z nadużywaniem alkoholu.
Zwolennicy picia kawy widzieli w niej ratunek dla społeczeństwa, które tak jak w Polsce nie uznawało spożywania innych napojów poza piwem, winem czy nalewkami. Wody nie pito, ze względu na jej zanieczyszczenie, jak również przekonanie szlachty, iż ona nie bydło i pić wody nie będzie.

Tym samym kawa wkroczyła w czasy oświecenia, charakteryzując się silną ideą reformizmu i postępu społecznego. Kawa staje się motorem gospodarczym. Rozwija się międzynarodowy handel, wymiana kulturalna. Do Europy wraz z kawą przybywają nowe trendy, jak również pojawia się aktywna myśl społeczna negująca władzę i jej nadużycia.
Europa przechodzi kawową rewolucję tak jak wcześniej społeczeństwa arabskie. Regularne spotkania w powstających kawiarniach tworzą nową klasę polityczną, dążącą do zmiany systemu. Wybuchają kolejne rewolucje prowadzące do zmian ustrojowych. Kobiety zaczynają swoją walkę w imię emancypacji.
Początkowo dyskutowano przy filiżance kawy w zaciszu domowym.  Owe spotkania nazywano kawowymi plotami.

W końcu od 1840 roku w Austrii ludzie wywalczyli sobie prawo do przebywania w kawiarni. W większości europejskich kawiarń, poza nielicznymi wyjątkami, panował zakaz przebywania w nich kobiet. Z czasem kawa staje się z elitarnego produktu produktem masowym. Swego rodzaju paliwem dla organizmu człowieka, pozwalającym pracować dłużej i efektywniej. Kawa też była próbą zaspokojenia głodu.

W końcu XVIII wieku obserwujemy rozwój kolonializmu. Zmowę milczenia na temat cierpień tubylczej ludności, jak również brutalnego wyludnienia Afryki na potrzeby zaspokojenia kawowego głodu reszty świata.
Dla unaocznienia dramatu warto cofnąć się w nie tak dawne czasy, między innymi do dzieciństwa Rigoberty Menchu, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla, opisującej w swoich pamiętnikach cierpienia ludności na plantacjach. Ja to nazywam współczesnym kolonializmem. Dlatego ogromnie się cieszę, że nowa kawowa fala, trend kaw specialty dąży do tego, aby przede wszystkim dbać o dobro rolników, plantatorów, jak również uświadamiać społeczeństwu potrzebę szacunku do ziarna, do ciężkiej pracy, do ekologii i kultury picia kawy [1].

1 października 2021 odbędzie się Międzynarodowy Dzień Kawy, który w tym roku nosi tytuł „Coffees Next Generation“. Po raz pierwszy Międzynarodowy Dzień Kawy obchodzony był w 2015 roku. Do tego czasu świętowanie dnia kawy, wzorowało się na amerykańskim National Coffee Day, ustalonym na dzień 29 września. Była to przede wszystkim inicjatywa większych sieci spożywczych polegająca na rozdawaniu darmowej kawy swoim klientom. Obecnie różne kraje obchodzą swój dzień kawy w rożnych dniach kalendarzowych. Np. 6 maja jest to dzień w Danii, 24 maja w Brazylii, a 17 listopada w Nepalu.

Międzynarodowy Dzień Kawy został powołany przez Międzynarodową Organizacje Kawy (ICO) podczas spotkania państw członkowskich w marcu 2014 roku. Misją tej organizacji jest wzmocnienie globalnego sektora kawowego i promowanie rynku kawowego, a swoje czynne działanie opiera ona na zmniejszeniu ubóstwa w krajach rozwijających się i rozwój zrównoważonego sektora kawy. Obecnie członkostwo posiada 42 członków eksportujących i 7 członków importujących, dzielących się na Unię Europejską (w tym Polska), Japonia, Norwegia, Federacja Rosyjska, Szwajcaria, Tunezja i Wielka Brytania.
W tym roku celem tego dnia będzie zwrócenie uwagi na ekstremalne konsekwencje gospodarcze wywołane pandemią Covid 19. Negatywne odziaływanie na popyt i podaż oddziałuje na ryzyko negatywnych skutków w przyszłości. Już teraz coraz mniej osób młodych pozostaje na farmach i nie chce wiązać swojego życia z przemysłem kawowym, na co również wpłynęła COVID-owa utrata pracy w tym sektorze.

Jako historyk kawy, na swoich wykładach, najczęściej zwracam uwagę na potrzebę dostrzeżenia konieczności inwestowania w młodzież, zniesienia współczesnego kolonializmu i dbania o przejrzystość, sprawiedliwość w sektorze kawy.

Podkreślam, jak ważny jest szacunek do zielonego ziarna, do ciężkiej pracy rolników. Zainteresowanych z pasją i z entuzjazmem edukuję kawową kulturą. Całkowicie zgadzam się z założeniami Międzynarodowej Organizacji Kawy i aby również wpłynąć na zmianę myślenia, organizuję dziecięce spotkania kawowe. Polegają one na czytaniu dziecięcej książeczki na temat kawowca i poznawaniu rożnych międzynarodowych kultur. Trochę plastyki, śpiewanie kawowych piosenek. Zawsze coś wymyślę, aby zachęcić najmłodszych do poznania i zrozumienia kultury kawowca.


Nazywam się Aga (Agnieszka Wolska) i jestem historykiem z wyksztalcenia i pasji. Dodałam do tego moje zdolności sensoryczne i miłość do kawy, aby ocalić trochę zapomniana lub mało interesującą historię na temat tego napoju.

Pisane przeze mnie artykuły, służą zainteresowaniu odbiorcy na tematy historyczne, a szerszy program można poznać podczas moich kawowo historycznych szkoleń. Obecnie korzystam z ogólnie dostępnych źródeł książkowych, ale planuje poszerzyć ten temat o księgi archiwalne lub źródła mniej dostępne, skrywanych w archiwach świata.

Podróżując uczę się i dbam o kulturę picia kawy zgodnie z obyczajami danego kraju.
Ratuje kawowe książki i dbam o to, aby seniorzy bardziej zaprzyjaźnili się z kawa specialty.
instagram.com/agiwol

W tym artykule wspierałam się wiedzą historyczną: Marin Krieger i Ulla Heise

 

[1] O sytuacji plantatorów również w podcastach:
Krzysztof Barabosz – Twarde ziarno do zgryzienia
Uberem na plantację – Kostaryka – Piotr Jeżewski, 88 Graines
Skorpiony na plantacji – Piotr Jeżewski dzwoni z Gwatemali